Dave

Postać Piotrka

Description:

Imię: Dave
Gracz: Piotrek

Rasa: człowiek
Klasa: kapłan
Poziom: 2

Charakter: neutralny dobry
Religia: Perol

Bio:

Dlaczego Twoja postać została poszukiwaczem przygód?

Nienawidziłem poszukiwaczy przygód, moja żona była poszukiwaczką zresztą ona zawsze wolała mieszkać po za Kaylah. Mówiła że miasto ją przytłacza, poznaliśmy się gdy ja miałem 16 lat, byłem młodym akolitą, a ona jak tropicielka przyszła do świątyni Perola, aby oddać jakieś zadanie. Tak się poznaliśmy. Kiedy ja miałem 18 lat, a ona miała 16 pobraliśmy się, szybko zaszła w ciąże i urodziła nam się córka, podobną do mamy z wyglądu i charakteru. Próbowałem ją uczyć, jednak jak tylko mogła biegła za mamą “na przygody”.

Byłem szczęśliwy, wracały co weekend do domu, opowiadały o tym co się wydarzyło po czym w poniedziałek wyruszały i wracały za pięć dni. Zdołałem się przyzwyczaić do tej sytuacji, jednak dokładnie 5 miesięcy temu nie wróciły. Moją córkę zabił nekromanta jakąś wstrętną magią zablokował możliwość wskrzeszenia, moja żona nie wróciła do mnie. Obwiniając się za to co się stało zostawiła swoją drużynę i skończyła ze swoim życiem w pokoju jakieś durnej gospody. Zostałem całkowicie sam. Wszystkie “bogactwa” które tak zbierały wydałem na ich pogrzeb i odpowiednią mogiłę. Zostałem poszukiwaczem żeby zapomnieć, ponieważ moje życie straciło sens.

Kontra- Moja żona, piękna kobieta. Żyła 30 lat była poszukiwaczką przygód od 10 roku życia, wtedy to jej ojciec zaczął zabierać ją ze sobą na wyprawy. Zawsze radosna w jej niebieskich oczach zawszde widać było chęć życia. Była bardzo energiczna, właściwie nie umiała usiedzieć w jednym miejscu. Szkoda że ostatni jej obraz jaki mam w pamięci to blade zimne ciało, ze śladami sznura na szyji.

Rebeka- Moja córka. Zmarła w wieku 14 lat. Straszny urwis nie umiała usiedzieć na miejscu. Z wyglądu była małą kopią Kontry. Włosy, rysy twarzy, tylko oczy miała po mnie. Śmiała się tak samo jak jej mama, chodziła jak Kontra nawet jak się nad czymś zastanawiała robiła podobną minę. Obie były ze sobą strasznie zżyte, ja natomiast stałem na uboczu. Do naszego domu coraz częściej przychodzili kawalerowie pytający o Rebekę, to był takie przyjemne czasy, teraz po moim dziecku pozostał mi tylko drewniany symbol Perola- prezent z okazji moich 30 urodzin.

Dlaczego wybrał/wybrała swoją klasę?

Miałem być kapłanem od urodzenia, nigdy nawet nie myślałem o innej profesji, mój ojciec był kapłanem tak jak jego ojciec. Kiedy miałem 5 lat zaczął mnie uczyć, moja mama była skrybą, była bardzo pobożna. Ogólnie byłem ich jedynym dzieckiem takim oczkiem w głowie. Ojciec zmarł gdy miałem 22 lata, moja mama zmarła 3 lata później.
Miałem prowadzić spokojne życie jak duchowny, który codziennie siedzi w świątyni, jednak to co zdarzyło się 5 miesięcy temu sprawiło, że wyruszyłem w drogę. A znam się tylko na posłudze.

Jaki jest jego/jej główny cel?

Nie siedzieć w jednym miejscu, coś robić, i zwalczać nerkromancje-nie jakoś fanatycznie, jednak starać się. Poznaję też życie które tak fascynowało moją rodzinę, chociaż na tą chwilę czuję się dziwnie w roli poszukiwacza.

W czym jest naprawdę dobry/dobra?

W leczeniu? Jestem duchownym świątyni Perola, boga pomocy. Naszą główną misją jest udzielanie pomocy medycznej każdemu kto tego potrzebuję. Jako kapłan Perola staram się posiadać jak największą wiedzę o magii leczącej- to jest mój cel.

Dave

Zbawca kalimus